Teoria małej miłości

Autor: Karolina Farian, Gatunek: Poezja, Dodano: 04 grudnia 2012, 13:57:20

Sezon1

Początek wszystkiego.
Wzrok wpatrzony w moją postać z zachwytem nad wszystkim co należy do mnie.

Dowiedziałam się, że mam niebieskie oczy i pełne usta.

To wystarczyło by czuć się pięknie.

 

Sezon2

Brodziliśmy stopami w strumieniu zimnej rzeki,

było nam nazbyt gorąco, uczucie kwitło.

Lato 60'  i śniadania przy księżycu- to wszystko co wiedziałam,

nie znałam się na czasie.

 

Sezon3

Ile razy można oglądać te same gwiazdy na tym samym niebie,

dotykać się z nową nutą poznania.

Sprzątaliśmy w ciszy,

a kurz trafiał pod dywan.

 

Sezon4

Chłód dał się we znaki, stałam się nudna i brzydka.

Chcąc zobaczyć ciebie musiałam pójść do kawiarni w poniedziałek o godzinie 16.

 

Co tydzień oglądam przez szkło romantyka,

któremu dojrzałość zabrała serce.

Komentarze (18)

  • No cóż, lubieżnicy teorii, zwabieni tytułem, raczej nic dla siebie w tym tekście nie znajdą, bo się tekst w praktyce utytłał; natomiast miłośnicy praktyk - zyskają sympatyczny widok spoglądając na avatar :)

  • Teoria odnosi się do ogółu, nie wierzę, że ktoś nie przeżył zawodu miłosnego. Praktyka natomiast z reguły to rzecz indywidualna, dlatego też pozostanę przy tym tytule.

  • Teoria, czego dowieść nietrudno, wychodząc od jednostkowych zdarzeń, pojęć, przedmiotów - tworzy systematy o większym stopniu ogólności, lub odwrotnie: wychodząc od aksjomatów - bada granice ich stosowalności w świecie realnym bądź wyobrażonym.

    Tekst miesza "początek wszystkiego" (teoria) z aspektami jednostkowymi, podając konkretne korelaty czasu (Lato 60', poniedziałek 16-ta), zatem nie jest teorią, ani - w moim odbiorze - zajmującym opisem, choćby alegorycznym, konkretnego zdarzenia.

    Nadto ja nie namawiam do zmiany tytułu, ani czegokolwiek. Przeczytałem i zapisałem glossę; to wszystko.

  • lato 60' i poniedziałek godzina 16 mala przeciwstawnosc w odbiorze. Na początku czas dla podmiotu lirycznego nie jest ważny, poźniej natomiast zaczyna się wyczekiwanie "od do". Zamiast poniedziałku, godziny 16 mògłby być wtorek 20. Nie czytaj tego zbyt dosłownie. Teoria to zawód miłosny, który przebiega w regularny sposób: jest zachwyt, szczyt miłości, później zaczynają się niedomówienia i koniec. Praktyka to to jak u każdego z nas przebiega następowanie, pojawienie się tej teorii.

  • Nie nie, ja rozumiem, rzekłbym nawet: rozumiem doskonale, lepiej nawet niż chciałbym rozumiem dynamikę związków emocjonalnych i ową powtarzalność sytuacji: od zachwytu do przesytu :)

    Zauważ jednak, że ta powtarzalność jest i była przedmiotem niezliczonych utworów literatury i wysokiej, i gminnej, zaś Twój opis do poprzednich nie wnosi niczego nowego, lub osobliwego, czy osobnego.

    Żeby nie być gołosłownym, dam przykład "początku wszystkiego" pochodzący sprzed lat blisko 300-u, z Mazowsza, z roku 1731-go:

    - Chajze, moja, chajze,
    Obiecałaś, dajze. -
    - Obiecałam, to dom,
    Jak ci stanie ogon,
    Jak pójdziemy do dom.

    Z uprzejmymi wyrazami.

  • Wezmę sobie do serca wszelkie uwagi, dziękuję.

  • Brać uwag do serca, szczególnie wszelkich uwag - nie ma chyba potrzeby :)

    Lepiej wziąć pod uwagę możliwość uszczypliwych odczytań, już choćby: brodzenia "stopami w strumieniu zimnej rzeki", bo niby czym miałoby się brodzić ? rzęsami ?; no i czy w strumieniu czy w rzece ? Strumienie rzek ? Rzeki strumieni ? nieco maślane, prawda? - może po prostu warto po zapisaniu rzecz raz jeszcze przemyśleć przed publikacją.

  • stareotypy i popadanie w rutyne ale sa wyjatki mi sie wydaje lub nie ...

  • stareotypy i popadanie w rutyne ale sa wyjatki mi sie wydaje lub nie ...

    • . .
    • 04 grudnia 2012, 18:07:02

    Ze strumieniem chodzi chyba o to, że strumień=nurt, a nie strumień=rzeka.

  • Nudne. No i interpunkcja leży. Po stokroć wolę Walking dead. Co sezon,to lepszy.

  • Być może autorka jest młoda, ale to nieoczytania, nieudolności i niewiedzy nie tłumaczy.

  • mnie trafił. dobry wiersz. pozdrawiam

  • Widać z tego, ze wiersz przeznaczony dla chłopców.

  • tak zachłysnąłem sie potem avatarem :D

  • Wyjątek potwierdza regułę

  • Pani Wanda Szczypiorska.

    Mniej myśleć o chłopcach - więcej o różańcu.

  • Istnieje pewien potencjał, ale ostatnia strofa zbyt płytka, truistyczna jak dla mnie. Pzdr.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się